Bom Carnival! – karnawał na Maderze

    Czy wiecie, że z okazji ostatniego dnia karnawału mam wolne w pracy? To już świadczy o tym, że jest to dzień ważny dla Maderczyków. W sobotę uczestniczyłam w Wielkiej Paradzie Karnawałowej. Miasto ogarnął szał samby. Dwie godziny przed paradą miejsca przed barierkami były zajęte. Oczekując można było wsłuchać się w rytmy samby, kupić wodę i czipsy od tutejszych skautów  i oglądać pomysłowe przebrania niektórych ludzi.

   Nużące czekanie wynagrodził później widok pięknych, kolorowych kostiumów, święcących na różne kolory platform. Atmosfera, niczym karnawał w Rio de Janerio (przynajmniej tak sobie to wyobrażam), kipiała radością i energią. W rytm muzyki kiwali się nawet najstarsi turyści. Tancerzy i tancerek było tyle, że zdaje się, że prawie wszyscy mieszkańcy wyspy tańczą sambę.

   Prawdę mówiąc stoje panów nie bardzo mi przypadły do gustu, choć na pewno były piękne.  Za to skąpo ubrane panie z pewnością przyciągały wzrok nie tylko mężczyzn. I to nie wyłącznie przez odsłonięte ciało, bardziej uwagę zwracała pomysłowość, szczegóły, kolory.

   Pomyślicie sobie, że oni ładni, szczupli, umieją tańczyć. Tu was zaskoczę – w paradzie tańczyły osoby powyżej 70tki, a i nawet te grubsze nie wstydziły się swojego ciała. Wniosek z tego taki, że samba jest dla wszystkich.

 

DSC_0376

 

 

   Dzisiaj była Slapstick Parada. W tym dniu mieszkańcy przebierają się, szczególnie dzieci. Wśród nich najpopularniejsze przebraniami są, jak wszędzie, księżniczki, pszczółki, policjanci, bohaterzy z bajek. Sama parada składała się z osób, które miały jakiś większy pomysł na swój kostium. Ulicami miasta przeszły potwory, smerfy, greckie boginie i zaskakująco dużo mężczyzn/chłopaków przebranych za kobiety. Nie były to tylko kostiumy, ale takie mini-przedstawienia poruszające problemy, sprawy istotne dla mieszkańców, jak problemy ze służbą zdrowia, czy też polityka – wyśmiewanie byłego premiera Portugalii, który został aresztowany za różne przekręty finansowe.

 

DSC_0080

 

Madera,Przygody & przeżycia,Wskazówki podróżnicze,Z mojego życia na Maderze
11 comments on “Bom Carnival! – karnawał na Maderze
  1. Przypomniało mi się jak jako harcerze sprzedawaliśmy ciasto na festynie na 10inach. O ile tego z czymś nie mylę. W każdym razie uważam, że ci skauci od chipsów poszli na łatwiznę :p

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>