Porto Santo – wieś na złotej wyspie

Niedawno udało mi się odwiedzić małą wysepkę niedaleko Madery – Porto Santo. Pytając Maderczyków: Co jest ciekawego tam do zobaczenia? można usłyszeć tylko jedną odpowiedź: plaża. Przyznam, że nie rozumiałam do końca takiego podejścia… póki tam nie pojechałam.

Porto Santo – wyspa odkryta przed Maderą w 1419 roku. Znajduje się ok. 50 km. od niej. Nazwa Porto Santo, jak się domyślacie, oznacza: Święty Port. Jest to związane z historią pierwszych portugalczyków, którzy do niej dotarli po niebezpiecznym sztormie, a właśnie ta wyspa stała się dla nich schronieniem. Malutka wyspa – 40 km2 i lekko ponad 5000 mieszkańców. Sama nie wiedziałam, czego się spodziewać po wyspie, której zdjęcie można zrobić z okna samolotu i ująć ją w całości. Wcześniej myślałam, że to raczej nudne miejsce. Za dużo się nie pomyliłam, ale cieszę się, że ją odwiedziłam. Można się tu dostać statkiem lub samolotem. Statek pływa raz dziennie: rano z Madery na Porto Santo, a wieczorem z Porto Santo na Maderę. Tak jest poza sezonem, czyli teraz. W sezonie – częściej. Prom może zabrać aż 1150 osób i do tego 145 samochodów. Ma 7 pięter, a na nich: kilka barów, restauracji, kino, sklepy i miejsce zabaw dla dzieci. W środku wygląda naprawdę luksusowo (a byłam tylko w 2-giej klasie, a  co dopiero w 1-szej). Innym sposobem  jest samolot. Z Madery lata tam lokalny przewoźnik z bardzo małymi samolotami, a lot trwa ok. 15 minut. Podobno jest to jedna z najkrótszych tras lotniczych na świecie. Lotnisko na Porto Santo przecina wszerz całą wyspę. Dolatują tu też samoloty bezpośrednio z Włoch, czy Niemiec. Tak, więc główna ulica na wyspie pełna jest starszych osób poszukujących czegokolwiek, czym mogliby się zająć, a ich miny mówią: byliśmy już na jednym końcu, byliśmy też na drugim i ciągle szukamy czegoś ciekawego…

Porto Santo – pierwsze wrażenie, które na mnie wywarło: tak sobie wyobrażam Afrykę. Może nie budynki, ale krajobraz. Różnił się totalnie od Madery. Zamiast zieleni, lasów, było po prostu sucho i pustynnie. Zupełnie inaczej. Właśnie dlatego jeste zadowolona, że tam dotarłam. Mała i pusta wyspa. Niesamowicie być w takim miejscu na oceanie. Na Porto Santo znajduje się kilka miejsc wartych zobaczenia: jeden ogród i dwa muzea: jedno dotyczące kultury, a drugie – Krzysztofa Kolumba, bo właśnie jego osoba związana jest bardzo z wyspą. Kiedy pracował jako handlarz cukru i mieszkał na Maderze, poślubił córkę Kapitana z Porto Santo. Mieli razem dzieci, lecz po jej śmierci przeprowadził się, a dalszą historię jego życia wszyscy znamy. Jego muzeum nazywa się „Dom Kolumba”, ale tak naprawdę nie wiadomo, czy on kiedykolwiek był na Porto Santo. Bardziej prawdopodobne jest, że jest to dom jego teścia i żony, ale czy sam Kolumb tam był – nikt tego nie wie. Co roku, we wrześniu, odbywa się tu festiwal na jego cześć.

Na Porto Santo można też zobaczyć stare młyny z XVIII wieku. Dla miłośników gór znajdzie się ich tu kilka, co prawda nie za wysokich, ale są nawet przygotowane dwie spacerowe ścieżki. W informacji turystycznej pewien człowiek zapytał:

Gdzie ta ścieżka się zaczyna?

W miejscowości Camacha, na drugim końcu wyspy.

Jak daleko stąd?

No może z jeden kilometr.

Ta odpowiedź pani w informacji mówi wszystko o tej wyspie i jej wielkości.

Plaża to znak rozpoznawczy Porto Santo. Jest długa na 9 kilometrów, ciągnie się przez całą wyspę i jest pokryta pięknym, złocistym piaskiem. Zapewne właśnie od niego Portosańczycy nazywają swoją wyspę – Złota Wyspa. Piasek tam jest cudowny: ciepły, delikatny i o wspaniałym kolorze. Woda w oceanie też jest wyjątkowo ciepła. Prawdziwy raj. Pewnie dlatego Maderczycy traktują to miejsce jako swoją urlopową destynację. Ci, których na to stać, co roku udają się na Porto Santo na dwu- lub jednotygodniowe wakacje. Na Maderze są dwie plaże z żółtym piaskiem: Calheta i Machico. Nazywane są: „sztucznymi”, gdyż piasek znajdujący się tam pochodzi z Sahary lub wybrzeży Algarve, a nie samej Madery. Taka prawdziwa, złota plaża budzi więc wiele emocji wśród Maderczyków. Oni ją naprawdę uwielbiają.

DSC_0260

Moja przygoda na Porto Santo


Moja wyprawa na Porto Santo to historia o tym, jak pogoda płata figle. Plan był taki: sobota rano prom na Porto Santo, tam najtańszy nocleg na polu namiotowym i następnego dnia wieczorem powrót. Dwa dni na tej wyspie wydawały się wystarczająco. O 6.45 ruszyłyśmy na prom, który wypłynął o 8.00. Podróż miała trwać lekko ponad 2 godziny. Pierwszą godzinę spędziłam na tarasie oglądając Maderę pierwszy raz z oceanu. Rozpoznawałam każde miejsce, poczułam, że mijam „moją Maderę”. Prawie każda uliczka, budynek, górka z czymś mi się kojarzyła. Drugą godzinę przespałam. Obudziłam się, jak już dopływaliśmy do wybrzeży Porto Santo. W pierwszym barze w porcie wypiłyśmy kawę i ruszyłyśmy w poszukiwaniu jedynego pola namiotowego, prawdopodobnie w promieniu tysiąca kilometrów. Przeszłyśmy mniej więcej połowę wyspy i znalazłyśmy pole, rozstawiłysmy namiot i wtedy dostałyśmy wiadomość o treści: z powodu pogody jutrzejsze statki na Porto Santo zostały odwołane. Ta informacja pokrzyżowała nasze plany. Po krótkiej dyskusji zdecydowałyśmy się wracać tego samego dnia, a dokładniej miałyśmy jeszcze ok. 4 godziny na zwiedzanie. Nie dużo. W tym tempie poszłyśmy na punkt widokowy, przeszłyśmy prawie całą piaszczystą plażę, zobaczyłyśmy centrum miasta, które bardziej przypominało wioskę i złożyłyśmy spowrotem nasz namiot. Z żalem wsiadłyśmy na powrotny rejs. Tym razem całą drogę spędziłyśmy podziwiając widoki. I warto było! W pewnym momencie zobaczyłam podskakujące delfiny obok naszego statku. Ten obraz wynagrodził mi wszystkie smutki. Madera wyglądała groźnie – ze względu na deszczową pogodę i silny wiatr. Niesamowity widok. Zobaczcie sami na zdjęciach.

Zdjęcia z Porto Santo.

DSC_0463

Ciekawe miejsca,Portugalia,Z mojego życia na Maderze
3 comments on “Porto Santo – wieś na złotej wyspie
  1. Piszemy Z POWROTEM, a nie SPOWROTEM !
    Szkoda, że prom odwołali nazajutrz.
    Dziękuję za relację i piękne zdjęcia. Wybieram się tam…
    pozdrawiam
    Adam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>